Konsolidacja to nowy kredyt, który spłaca kilka starych: kartę przy 19% RRSO, pożyczkę online przy 60%, kredyt gotówkowy przy 13%. Zamiast trzech rat masz jedną. Brzmi prosto, ale matematyka jest mniej oczywista, niż się wydaje.
Reguła praktyczna
Policz ważone średnie RRSO swoich obecnych długów. Jeśli RRSO konsolidacji jest niższe — wygrywasz. Jeśli wyższe albo na tym samym poziomie — przegrywasz, niezależnie od tego, jak ładnie wygląda nowa rata.
Trick: nowa rata może spaść, bo wydłużasz okres dwukrotnie. To znaczy, że przez 10 lat spłacasz coś, co normalnie spłaciłbyś w 5. Koszt łączny rośnie nawet przy niższym RRSO. Zawsze patrz na koszt całkowity, nie na samą ratę.
Efekt uboczny: zwolnione linie kredytowe
Karty, które konsolidacja spłaciła, dalej istnieją — z pełnym dostępnym limitem. Jeśli zaczniesz ich używać, masz pierwotny dług karty plus konsolidację. To częsta historia. Praktyczne rozwiązanie: zamknij karty po konsolidacji albo schowaj je tak, żeby trzeba było wysiłku, by sięgnąć (literalnie w zamrażarce — sprawdzona metoda).
Kiedy konsolidacja działa najlepiej
Gdy masz mieszankę drogiego długu (karty kredytowe, pożyczki online), stabilny dochód, czysty BIK i dyscyplinę, żeby nie wrócić do starych nawyków. Wtedy konsolidacja w banku przy RRSO 12–14% oszczędza realne pieniądze. W innych przypadkach pomyśl dwa razy.