Konsolidacja: niższa rata czy wyższy koszt łączny?
Pomysł jest prosty: spłacić kilka długów (kartę przy 20% RRSO, pożyczkę online przy 60%, kredyt gotówkowy przy 15%) jednym nowym kredytem z niższym RRSO i jedną ratą miesięczną. Rata spada — to fakt. Koszt całkowity może wzrosnąć albo spaść, zależy od tego, czy nowy okres jest krótki czy długi.
Reguła praktyczna: jeśli Twoje obecne ważone RRSO jest wyraźnie wyższe od RRSO konsolidacji, wygrywasz. Jeśli wydłużasz okres dwa razy, by „obniżyć” ratę, tracisz, nawet jeśli na początku tego nie widzisz.
Efekt uboczny: linie, które zwalniasz — szczególnie karty — leżą gotowe do użycia. Jeśli wrócisz do nich, spłacając konsolidację, masz pierwotny dług plus konsolidację. To się zdarza częściej, niż ludzie myślą.
Alior Bank ma najszerszą ofertę konsolidacji do 200 000 zł na 120 miesięcy z RRSO od 11,8%. mBank i Santander Consumer mają niższe limity (do 150 000 zł), ale szybszą decyzję — 24 godziny zamiast 2-7 dni w Alior. Wybór banku zależy od kwoty i pilności, nie od marki.
Konsolidacja w firmie pozabankowej ma sens tylko wtedy, gdy bank odmawia (słaby BIK, niski scoring). Smartney, SuperGrosz i Aasa konsolidują do 30 000 zł, RRSO 50-65%. Krótko mówiąc, dwa razy droższe niż bank, ale dostępne przy scoringu BIK 350-480 — tam, gdzie bank zatrzasnął drzwi.
- ✓Typowa kwota: 30–250 tys. zł
- ✓Okres najczęściej: 24–120 miesięcy
- ✓Docelowe RRSO: 12–14% w banku
- ✓Działa, gdy Twoje obecne RRSO jest wyraźnie wyższe