Co dokładnie wchodzi w RRSO
RRSO bierze pod uwagę trzy elementy: oprocentowanie nominalne (procent w skali roku), prowizję (jednorazowa opłata pobierana z góry lub doliczana do raty) oraz koszty dodatkowe (ubezpieczenie, opłata przygotowawcza, prowizja za wypłatę). Czego nie obejmuje: kosztów spóźnienia, opłaty za monit, opłat za przedterminową spłatę. Krótko mówiąc, RRSO pokazuje koszt scenariusza spłaty na czas — nie najgorszego przypadku.
Wzór, którego używa kalkulator
Wzór RRSO jest skomplikowany, bo iteruje strumień przepływów pieniężnych do momentu, w którym suma zdyskontowanych rat równa się kwocie wypłaty. W praktyce żaden zwykły człowiek nie liczy go ręcznie. Każdy kalkulator (totalmoney, bankier, direct.money i nasz w przyszłej wersji) korzysta z tej samej formuły dyrektywy 2008/48/WE — różnica między nimi to wyłącznie interfejs, nie wynik.
Jak szybko policzyć orientacyjne RRSO w głowie
Prosty trik: weź łączny koszt kredytu (prowizja + odsetki), podziel przez kwotę pożyczki, podziel przez liczbę lat, pomnóż przez 100. To daje przybliżenie z dokładnością do 2-3 punktów procentowych. Przykład: 10 000 zł na 24 miesiące, koszt 2 800 zł. 2800/10000/2*100 = 14%. Realna RRSO będzie około 16-18% z powodu efektu kapitalizacji.
Porównanie po RRSO — jedyna sprawiedliwa metryka
Ustawa o kredycie konsumenckim wymaga, żeby każda reklama kredytu pokazywała RRSO — to nie przypadek. Dwa banki mogą reklamować ten sam kredyt: jeden z oprocentowaniem 6,5% nominalnym, drugi 7,8%. Pierwszy może mieć RRSO 19,2% (wysoka prowizja ukryta), drugi 9,4%. RRSO wyrównuje pole gry.
Moja rada: ignoruj wszystko poza RRSO i całkowitym kosztem
Oprocentowanie nominalne, „atrakcyjna prowizja”, „pierwszy rok bez odsetek”, „pakiet ubezpieczeń gratis” to marketingowe ozdoby. Liczą się dwie liczby: RRSO oraz całkowita kwota do spłaty (suma wszystkich rat). Reszta to ozdoba na opakowaniu.