Kiedy refi się opłaca matematycznie
Reguła kciuka: różnica RRSO między starym a nowym kredytem powinna wynosić co najmniej 3 punkty procentowe i pozostały okres spłaty co najmniej 24 miesięcy. Przy mniejszej różnicy koszty operacji zjadają oszczędność. Przy krótszym okresie nie ma czasu, żeby niższa rata zsumowała się na realną kwotę.
Opłaty, które trzeba odjąć od oszczędności
Nowy bank pobiera prowizję 1-3% od kwoty refinansowania. Stary bank może pobierać opłatę za wcześniejszą spłatę (do 3% kwoty pozostałej, w pierwszych 36 miesiącach kredytu). Notariusz przy hipotecznym lub ubezpieczenie pomostowe to dodatkowe 500-1 500 zł. Te koszty trzeba wliczyć w kalkulację oszczędności.
Konkretne propozycje banków refinansujących
Alior Bank refinansuje kredyty gotówkowe i konsolidacyjne do 200 000 zł, RRSO od 12,5%, prowizja 1,99%. mBank refinansuje przy okresie minimum 12 miesięcy pozostałych, RRSO od 14%. Santander Consumer Bank specjalizuje się w refinansowaniu drogich kredytów ratalnych, RRSO od 11,8%. ING przyjmuje refinansowanie tylko dla swoich klientów (konto w ING minimum 6 miesięcy).
Refi hipoteczny — inny rachunek
Kredyt hipoteczny refinansowany ma więcej kosztów: opłata notarialna (1 500-3 000 zł), opłata sądowa za nową hipotekę (200 zł), ubezpieczenie pomostowe (0,5-1% kwoty rocznie do wpisu nowej hipoteki). Refi hipoteczne zaczyna się opłacać przy różnicy 1,5-2 punktów RRSO i pozostałym okresie minimum 8-10 lat. Przy krótszym okresie nawet 2 punkty różnicy nie pokrywają kosztów operacji.
Moja rada: kiedy odpuścić
Jeśli zostało Ci mniej niż 24 miesiące spłaty kredytu gotówkowego, odpuść refi. Jeśli różnica RRSO jest mniejsza niż 3 punkty, odpuść. Jeśli stary bank pobiera maksymalną opłatę za wcześniejszą spłatę (3%), najczęściej odpuść. Refi działa najlepiej dla świeżych, dużych kredytów z wysokim oprocentowaniem, kontekstu, który zwykle pamiętasz, bo wziąłeś je w trudnym momencie.