Konkretny przykład. Kredyt 100 000 zł na 5 lat, oprocentowanie nominalne 10%. Raty równe: co miesiąc 2 125 zł przez 60 miesięcy, całkowity koszt odsetek około 27 500 zł. Raty malejące: pierwsza rata 2 500 zł (z tego 1 666 zł kapitału i 833 zł odsetek), ostatnia rata 1 680 zł. Całkowity koszt odsetek: około 25 500 zł. Raty malejące są o 2 000 zł tańsze w tym scenariuszu, bo szybciej spłacasz kapitał, a odsetki naliczają się od mniejszego salda.
Dlaczego banki forsują raty równe. Trzy powody. Klient łatwiej mieści się w limicie DTI — bank patrzy na pierwszą ratę, a równa jest niższa niż początkowa malejąca. Sprzedaż jest prostsza: „każdego miesiąca stała rata" brzmi bezpieczniej. Trzeci: bank więcej zarabia, bo odsetki płacisz w sumie wyższe. W kredytach konsumenckich (gotówkowych) zwykle nie masz wyboru — bank oferuje tylko raty równe. W hipotece wybór często istnieje, ale trzeba go świadomie zażądać.
Który model wybrać. Malejące — jeśli Twój budżet unosi wyższą pierwszą ratę (na przykład o 20% wyższą niż rata równa). Zwłaszcza opłaca się przy długich kredytach hipotecznych, gdzie różnica w łącznym koszcie odsetek liczy się w kilkudziesięciu tysiącach złotych. Równe — jeśli budżet jest napięty i wolisz przewidywalność. Także jeśli oczekujesz spadku dochodu w przyszłości (przejście na emeryturę), równa rata przez cały okres jest bezpieczniejsza.
Najczęściej zadawane pytania
Zwykle pierwsza rata malejąca jest o 15–25% wyższa od raty równej dla tego samego kredytu. Ostatnia rata malejąca jest zwykle o 20–30% niższa od raty równej.
Zwykle nie, chyba że umowa zawiera taką opcję. Wybór dokonujesz na starcie i zwykle zostaje.
W 90% banków tylko raty równe. Kredyty gotówkowe są krótsze (do 10 lat) i różnica w koszcie mniejsza, więc bank oferuje uproszczony model.